Czas na zmiany... Nowa siedziba, nowe otoczenie, nowy pulpit. Generalnie trochę mnie do tego pchnął fakt, iż na notebook'u Ewy musiałem dostosować wygląd tak by pasował do... plastikowej, czarnej obudowy.
Oto nowe oblicze firmowego komputera... Hiromita pozostała na razie niezmieniona:
Ciemne, pasujące do czarno-srebrnego monitora oraz czarno-srebrnych dodatków. Kurcze... może biurko też by mi dali czarno-srebrne?
Ikony na launcherze celowo pozostawione w jaskrawych kolorach.
Taskbar uzusał przezroczystość dzieki nowej wersji Y'z Shadow (tak, znów w rozwoju!)