Oto mój blog. Tu zapisywane są zdarzenia z mojego życia, tego prawdziwego jak i wirtualnego. Możesz też skorzystać z RSS.
18.03.2009
20:26
17.03.2009
10:19
Wiadomości z ostatniej soboty:
Pożar jaki wybuchł 14 marca w hotelu w centrum Los Angeles został opanowany przez straż pożarną, choć jak twierdzi dowódca jednostki:
"był to bardzo dziwny przypadek, gdyż pokój był doszczętnie spalony, meble zwęglone, lecz ogień nie rozprzestrzenił się poza obszar pomieszczenia"
Strażacy biorący udział w akcji wspominają też o dzwinej konstrukcji z metalowych prętów jaka wypełniała hotelowy pokó:
"wyglądało to tak jakby pręty wystrzeliły ze ścian lecz zostały odgięte w o kolicy środka pokoju, tworząc tam pustą, kulistą przestrzeń"
Policja narazie prowadzi śledztwo i nie komentuje zajścia.
12.03.2009
16:06
Demon poinformował mnie przed chwilą, iż organizowany w tym roku przez niego Maraton 14, odbędzie się w terminie 1-5.07.2009. Termin nie podlega negocjacjom i jest ostateczny. Jako, że mamy marzec, każdy może zrobić sobie plan w kalendarzu i zarezerwować czas.
Na razie poza terminem nic więcej nie wiem...
04.02.2009
20:57

Dawno tu nie zaglądałem... Głównie dla tego, że nie mam sił i czasu na to by spoglądać w otchłań monitora lub... zwyczajnie oddawałem się przyjemności pokonywania kolejnych OS'ów.
Przejdźmy jednak do tego, iż znów oddałem się rozkoszy izometrycznego spojrzenia na rzeczywistość. Nie przeczę, że forma wizualna prezentowana przez ostatnio ukończony Mass Effect bardzo do mnie przemawia, to jednak pięknie rysowane izometryczne rzuty komnat i ich eksplorowanie ma dziwny, niezapomniany urok i wciąga diabelnie.
Zagłębiam się, a może począłem zagłębiać się w kolejna mroczną historię z moim udziałem jako dziedzica Baala, w towarzystwie uroczej Iomen, pięknej i wojowniczej Jaheirii oraz muskularnego Minsca (i jego nieodzownego Boo).
Wszystko to z pewnej nostalgii, a może z faktu, iż w tej chwili nie mam dostępu do telewizora i przez to konsoli... I dobrze... czas spojrzeć przeznaczeniu w oczy!
03.12.2008
19:13
28.11.2008
23:44

Ukończyłem niedawno Mass Effect... i jestem z tego bardzo zadowolony. Z samej gry jak i przebiegu rozgrywki. No... może nie tak do końca, bo po wizycie forum gry widzę, że gdzieś mnie ominęła połowa zabawy... Sam nie wiem jak.
Miała tu być szczegółowa recenzja, ale podczas wpisywania coś zwaliłem i poszło się paść. Niestety... nie chce mi się tego odtwarzać. Może zwielokrotnione wrażenia zapiszę, gdy zagram drugi raz, a zrobię to na pewno. Gra jest świetna... przynajmniej dla mnie.
Ponieważ "nagle skończyły mi się gry", a w Bioshock w towarzystwie rodziny jakoś nie da się grać, sięgnąłem po Halo 3. Yh... Beznamiętnie przeszedłem kilka początkowych rozdziałów... i tak samo beznamiętnie odłożyłem spowrotem na półkę.
27.11.2008
12:59

Ahhh... Udało się jednak poderwać twardą Ashley. Jak widać, nawet najtwardsze sztuki potrzebują chwili... "słabości" (działa w obie strony). Przynajmniej jakieś dobre zakończenie ostatnich wydarzeń i utraty jednego z członków załogi, co było okupione ciężką decyzją. Teraz pozostało przeć do przodu i uratować... świat.
Co do prawości to staram się być dobrym żołnierzem wykonującym swój zawód nalepiej jak może. Zwykle staram się być bezstronny... ale jak na razie otrzymałem "medal" za ponad 75% "idealizmu" w postawie. Eh... życie...
23.11.2008
18:06
09.11.2008
20:48
Ufff... Dotarli na Celeor! Bez większych przygód, jedynie wśród zapachów zęzy. Teraz siedzą w portowej kantynie i kombinują jak zdobyć pieniądze potrzebne na dalszą podróż na północ, a wynajęcie okrętu płynącego do Surry to nie tania sprawa.
Ale jak to powiedziała obeznana w lokalnych zwyczajach Gin, praca sama do nich przyjdzie.
09.11.2008
11:12

Na pocieszenie po Bondzie rozegraliśmy wczoraj mecz CTF w Doom TBG. Drużyna Niebieskich (Ciepły i Patrys) pokonała drużynę Czerwonych (Jarvis i Maverick) 2:0. Najbardziej malowniczym momentem meczu był, klasyczny już na tej arenie, szturm przez Marsa, gdzie Maverick strzelając, w akcie desperacji, z bazooki pozabijał graczy obu drużyn.
Mecz rozegrany był na skorygowanej mapie CTF Cyclone.