<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- Generated on Wed, 07 Jan 2009 18:33:49 +0100 -->
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Darkdice Logfile</title>
    <link>http://gsc.stricte.net</link>
    <description>Blog Ciepłego</description>
    <language>pl</language>
    <managingEditor>cieply@stricte.net</managingEditor>
    <webMaster>cieply@stricte.net</webMaster>
    <generator>RSS Feed Generator in Stricte.CMS</generator>
    <item>
      <title>03.12.2008 19:13</title>
      <description><![CDATA[Brak cywilizacji... czyli brak prądu. Normalnie siedziałbym przed monitorem pracując, a tak spokojnie mogę się poobijać. Szkoda, że XBOX nie jest... spalinowy.]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1228327981/show.html</link>
      <pubDate>Wed, 03 Dec 2008 19:13:00 CET</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>28.11.2008 23:44</title>
      <description><![CDATA[<p><a href="http://masseffect.bioware.com/"><img src="http://gsc.stricte.net/upload/images/blog/mass_effect2.jpg" alt="Mass Effect" width="274" height="75" /></a><br />Ukończyłem niedawno Mass Effect... i jestem z tego bardzo zadowolony. Z samej gry jak i przebiegu rozgrywki. No... może nie tak do końca, bo po wizycie forum gry widzę, że gdzieś mnie ominęła połowa zabawy... Sam nie wiem jak.</p> <p>Miała tu być szczeg&oacute;łowa recenzja, ale podczas wpisywania coś zwaliłem i poszło się paść. Niestety... nie chce mi się tego odtwarzać. Może zwielokrotnione wrażenia zapiszę, gdy zagram drugi raz, a zrobię to na pewno. Gra jest świetna... przynajmniej dla mnie.<br /></p> <p>Ponieważ &quot;nagle skończyły mi się gry&quot;, a w Bioshock w towarzystwie rodziny jakoś nie da się grać, sięgnąłem po Halo 3. Yh... Beznamiętnie przeszedłem kilka początkowych rozdział&oacute;w... i tak samo beznamiętnie odłożyłem spowrotem na p&oacute;łkę.</p>]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1227912241/show.html</link>
      <pubDate>Fri, 28 Nov 2008 23:44:00 CET</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>27.11.2008 12:59</title>
      <description><![CDATA[<p><img src="http://gsc.stricte.net/upload/images/blog/ashley.jpg" alt="Ashley Williams - Mass Effect" width="274" height="75" /><br />Ahhh... Udało się jednak poderwać twardą Ashley. Jak widać, nawet najtwardsze sztuki potrzebują chwili... &quot;słabości&quot; (działa w obie strony). Przynajmniej jakieś dobre zakończenie ostatnich wydarzeń i utraty jednego z członk&oacute;w załogi, co było okupione ciężką decyzją. Teraz pozostało przeć do przodu i uratować... świat.</p><p>Co do prawości to staram się być dobrym żołnierzem wykonującym sw&oacute;j zaw&oacute;d nalepiej jak może. Zwykle staram się być bezstronny... ale jak na razie otrzymałem &quot;medal&quot; za ponad 75% &quot;idealizmu&quot; w postawie. Eh... życie... </p>]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1227787141/show.html</link>
      <pubDate>Thu, 27 Nov 2008 12:59:00 CET</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>23.11.2008 18:06</title>
      <description><![CDATA[Dobrze... Dziś już nikt niedzwonił więc mogę spokojnie sobie chorować. Yhhh... Nawet mi się nie chce komputera odpalać...]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1227459961/show.html</link>
      <pubDate>Sun, 23 Nov 2008 18:06:00 CET</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>09.11.2008 20:48</title>
      <description><![CDATA[<p>Ufff... Dotarli na Celeor! Bez większych przyg&oacute;d, jedynie wśr&oacute;d zapach&oacute;w zęzy. Teraz siedzą w portowej kantynie i kombinują jak zdobyć pieniądze potrzebne na dalszą podr&oacute;ż na p&oacute;łnoc, a wynajęcie okrętu płynącego do Surry to nie tania sprawa.</p><p>Ale jak to powiedziała obeznana w lokalnych zwyczajach Gin, praca sama do nich przyjdzie. </p>]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1226260081/show.html</link>
      <pubDate>Sun, 09 Nov 2008 20:48:00 CET</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>09.11.2008 11:12</title>
      <description><![CDATA[<p><a href="http://gsc.stricte.net/doom/"><img src="http://gsc.stricte.net/upload/images/blog/doom_cyclone.jpg" alt="Doom" width="274" height="75" /></a><br />Na pocieszenie po Bondzie rozegraliśmy wczoraj mecz CTF w Doom TBG. Drużyna Niebieskich (Ciepły i Patrys) pokonała drużynę Czerwonych (Jarvis i Maverick) 2:0. Najbardziej malowniczym momentem meczu był, klasyczny już na tej arenie, szturm przez Marsa, gdzie Maverick strzelając, w akcie desperacji, z bazooki pozabijał graczy obu drużyn.</p><p>Mecz rozegrany był na skorygowanej mapie <a href="http://gsc.stricte.net/doom/">CTF Cyclone</a>.</p>]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1226225521/show.html</link>
      <pubDate>Sun, 09 Nov 2008 11:12:00 CET</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>09.11.2008 10:16</title>
      <description><![CDATA[<p><a href="http://www.007.com/"><img src="http://gsc.stricte.net/upload/images/blog/quantum.jpg" alt="Quantum of Solace" width="274" height="75" /></a><br />Po obejrzeniu najnowszej odsłony przyg&oacute;d agenta 007 mam podobnie mieszane uczucia jak po najnowszym Indianie Jones. Może nie mieszane, wstrząśnięte.</p> <p>Aktualnie wszystkie filmy o super bohaterach wszelakiej maści robione są tak by ich pokazać bardziej ludzkich, bliższych zwykłemu człowiekowi. Nadal są &quot;super&quot;, ale... tak nie do końca. Moda ta powoduje zmianę koncepcji postaci i całej otoczki jaka im towarzyszyła. Na początku nie przekonany do tego zabiegu jakim został poddany choćby Batman, ostatecznie stwierdziłem, że może nawet taka wizja Człowieka Nietoperza ujdzie... Niestety w przypadku Bonda to nie przejdzie.</p> <p>Nie mam nic do zarzucenia kreacji Daniela Craiga, ale całej reszcie sporo.</p> <p>To co lubiłem w Bondach, to globalne zagrożenia ze strony szalonego naukowca przestępcy/super tajnej organizacji/ogarniętego manią władzy absolutnej multimilionera. Zawsze były to wyraźne kreacje, łatwo identyfikowane z celem &quot;zniszczenia ładu na świecie&quot;. Następną rzeczą kt&oacute;ra wyr&oacute;żniała 007, to gadżety. Oczywiście nie stanowiły esencji filmu, ale bardzo go urozmaicały i zawsze czekałem z niecierpliwością co też nowego się pojawi. Niekt&oacute;re były zbyt kosmiczne inne po prostu ciekawe, ale były... Na koniec ostatni aspekt... kobiety i &quot;ponton na środku oceanu&quot;. Tego wszystkiego w najnowszej odsłonie zwyczajnie... nie ma!</p> <p>Nie czepiałem się Casino Royall, bo to historia &quot;jak James został agentem&quot; i trzeba było przełknąć jakoś konwencje. Quantum od Solace to niestety historia &quot;jak James się mści, ale sam nie wie na kim i za co&quot;.</p> <p>To pierwszy Bond, gdzie wszyscy mają gadżety, tylko nie Bond. To pierwszy Bond, gdzie M zamiast charyzmatycznej przyw&oacute;dczyni MI6 zostaje sprowadzona do roli niezdecydowanej starszej pani, kt&oacute;rej nikt o niczym nie informuje. To pierwszy Bond, w kt&oacute;rym &quot;gł&oacute;wny zły&quot; wygląda jak handlarz narkotykami z Columbii i r&oacute;wnie dobrze by się sprawdził w serialu Miami Vice. To pierwszy Bond, w kt&oacute;rym &quot;super organizacja&quot; jest tak przekombinowana, że tak naprawdę nie wiadomo co robi, i czemu oraz dla czego w og&oacute;le jest... jako szare i niewyraźne tło. To pierwszy Bond... bez Q (świętej pamięci).</p> <p>Jeżeli proces &quot;uczłowieczania&quot; superbohater&oacute;w będzie szedł w tym kierunku, to ja pozostanę przy klasyce w postaci Seana Connery, Rogera Moore oraz Piercea Brosnana.</p>]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1226222161/show.html</link>
      <pubDate>Sun, 09 Nov 2008 10:16:00 CET</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>21.10.2008 21:42</title>
      <description><![CDATA[<p><a href="http://nova.monochrome.pl/"><img src="http://gsc.stricte.net/upload/images/blog/domverlden.jpg" alt="Domvorlden Thershyat" width="274" height="75" /></a><br />Oto się stało. Nareszcie uruchomiłem mały serwis poświęcony uniwersum Nova RPG, w kt&oacute;re grywamy od kilku już ładnych lat. Ponieważ projekt jako taki został zamknięty... teraz sam na spokojnie, nigdzie się nie spiesząc, będę wrzucał swoje &quot;złote myśli&quot; i wyjaśniał &quot;niezrozumiałe&quot;.</p><p>Zapraszam do <a href="http://nova.monochrome.pl/">Domvorlden Thershyat (Homeworld Research)</a>, czyli Nova Designer Log.</p>]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1224618121/show.html</link>
      <pubDate>Tue, 21 Oct 2008 21:42:00 CEST</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>10.10.2008 22:45</title>
      <description><![CDATA[<p><a href="http://www.lucasarts.com/games/theforceunleashed/"><img src="http://gsc.stricte.net/upload/images/blog/force_unleashed.jpg" alt="Force Unleashed" width="274" height="75" /></a><br /> Zacznę od tego, że nie przepadam za wszelakiego rodzaju skrajnościami. Dla tego też nie jestem purystą walczącym o sp&oacute;jność i jedność uniwersum Star Wars, ale... mam swoje zasady...</p><p>Być może Moc pokazana w klasycznej trylogii (4-6) jest mało spektakularna ale pozostaje w sferze mistycznej. Na pewno ta zaprezentowana w trylogii dokręconej &quot;dla zabawy&quot; (1-3) wygląda lepiej i jesst na dodatek użyteczna... choć straciła na swej wielkości i mistycyzmie.</p><p>Nie przeczę, że w tak zwanym Expanded Universe były osoby potrafiące Mocą zdeżać gwiazdy i sprowadzać statki z orbit, tak, że każdy dotychczas znany bohater przy nich staje się mały, ale dzięki temu Legenda Mocy rosła... </p><p>Właśnie... prawie każdy, do teraz. Podejście do Mocy zaprezentowane w Force Unleashed to czysty Over Power i wyzucie Mocy z jakichkolwiek zasad. Już widzę sesje RPG z Jedi miażdzącymni AT-ST (dobra, Luke sprowadził do parteru AT-AT), miotającymi armiami przeciwnik&oacute;w na lewo i prawo...</p><p>...ale...</p><p>...naprawdę miałem frajdę z tej &quot;potęgi&quot; i możliwości jakie daje. To bardzo przyjemne uczucie, gdy uzmysławiasz sobie, że nie ma sensu wpadać na przeciwnika z ligsaberem w dłoni... wystrczy go rzucić o ścianę. To właśnie powoduje, że mimo całkowitego braku akceptacji wizji jaką ta gra serwuje, z miłą chęcią grałem i będę grał i raż pozwolę sobie na &quot;bycie złym&quot;. </p>]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1223671501/show.html</link>
      <pubDate>Fri, 10 Oct 2008 22:45:00 CEST</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>28.09.2008 12:48</title>
      <description><![CDATA[<p><img src="http://gsc.stricte.net/upload/images/blog/dungeoneer_ice.jpg" alt="dungeoneer" width="274" height="75" /><br />Wczorajsza rozgrywka w Dungeoneer była emocjonująca. Dawno nie było walki bezpośredniej między bohaterami, w kt&oacute;rej tym razem zasłynął Twillight i ostatecznie... wygrał.&nbsp;</p><p>Na uwagę zasługuje także... Dreszczur, bohater walk, nieustraszone zwierze, kt&oacute;re dobiło Jarvisa. Dreszczur g&oacute;rą!!!</p>]]></description>
      <link>http://gsc.stricte.net/site/pl/blog/1222598881/show.html</link>
      <pubDate>Sun, 28 Sep 2008 12:48:00 CEST</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>